Inspiruje ją to co porusza zmysły: bogactwo kształtów – zarówno tych spotykanych w naturze, jak i tych wykreowanych przez człowieka. Jej językiem jest punkt rozumiany jako myśl czy gest lub czyn. Cały obraz to energia dzięki którym powstaje. Odnajduje swój styl w geometrii. Dzięki kompozycjom geometrycznym przekazuje emocje i opowiada o relacjach
Współpracuje z domami aukcyjnymi i galeriami w Polsce prezentując prace na aukcjach sztuki młodej oraz w galeriach. Wystawia obrazy na targach sztuki: Targowisko Sztuki, Art Show Jej obrazy znajdują się w kolekcjach.Bierze udział w inicjatywach charytatywnych.
...
Bawię się z płótnem jak z kartką papieru. To zapis moich uczuć do ludzi-notatki serca na trochę większym skrawku, który trudno będzie zgubić jeśli powiesisz go na ścianie. Moja miłość do geometrii zaczęła się około roku 2013 kiedy zajmując się sprzedażą dzieł sztuki podziwiałam kolekcję op-artu jednego z kolekcjonerów sztuki w Polsce. To wtedy na ścianach obrazów z nurtu abstrakcji geometrycznej zauważyłam w pracach Tamary Berdowskiej czy Andrzeja Nowackiego, Michała Misiaka ten prosty spokój linii i doświadczyłam przekonania ze będąc blisko filozofii ZEN to właśnie przemawia do mnie najmocniej: poszukiwanie w sztuce harmonii. Ktoś powiedział mi kiedyś że z porządku płynie spokój i to zdanie chyba mnie prowadzi. W świecie chaosu dezinformacji i informacji -także tych które sama sobie tworzę-musze mieć coś do czego musze się odnieść. To harmonia. Dążenie do niej jest moim osobistym celem w życiu. Moi mistrzowie, którzy mnie inspirują i których z wielką nieśmiałością podglądam to oczywiście Julian Stańczak i Wojciech Fangor...na pewno Ryszard Winiarski. Victor Vasarely, Henryk Stażewski. Ze współczesnych twórców podglądam malarstwo Ryszarda Rabsztyna i jego perfekcyjny warsztat. Mam szczęście znać autora i słuchać jego prostych rad...jego podszeptów. Uwielbiam reliefy Marcina Lubery, z którym miałam przyjemność czasem pogadać. Niebywałym Artystą jest Michał Misiak którego znam i chętnie spotykam niestety coraz rzadziej:)
Inspiruje mnie wszystko co ma w sobie porządek i prosty układ. To będzie kostka brukowa i kształt szyb w wieżowcach kiedy spaceruje po mieście. To będzie kształt fali czy drobiny pisku na dłoni kiedy jestem nad morzem ale także fale dźwiękowe czy przekroje łodyg kopru włoskiego. Często szukam kolorów nie jednoznacznych i z nich buduje tło choć w niektórych cyklach. Mam proste narzędzia. Krople stawiam przyrządami do modelowania lukru.
Kolorów szukam w przyrodzie nigdy na pokazach mody. Lubię je tworzyć samodzielnie zdając się na intuicje i kompletne szaleństwo wyobraźni. Wtedy też jestem wolna. Eksperyment jest moim powietrzem. Sztuka bez eksperymentu jest jest -dla mnie- dobrze zbudowanym bytem. Sztuka w której coś mnie zaskakuje i kiedy po kimś kto tworzy możesz spodziewać się wszystkiego jest żywa przez duże Ż. I nawet w wykrzyknikiem. Żywa czyli zmienna, pulsująca, ciekawa i otwarta na zmiany. Jako malarka zmieniam się i zmienia się to co chcę przekazać i sposób przekazu. Kiedyś były to fantastyczne formy roślin którym nadawałam ich własne imiona: fetulile, mizyganty czy perdule. Flosy od słowa "flos"-z łac.kwiat. Poprzez cykle szalonych kwiatów i próby ilustrowania kwiatów i roślin wschodu wolnych w formach geometrycznych doszłam do redukcji linii giętej w formę prostą i drżącą. Powstały płótna o nieregularnych liniach tworzące duże proste formy. W kolorach barw ziemi i kamienia :brązach, szarościach i beżach zilustrowałam stan przejścia od nad uczuciowości do świata do układania w sobie nowej surowej ale proszącej o harmonię codzienności. To była bardzo udana próba. Uwielbiam te płótna. Wiem że płynie z nich spokój o który mi chodziło bo klienci potwierdzają to w swoim odbiorze. A potem poszłam dalej. Używanie markera w tak ascetycznej formie która jednak niesie tak wiele dobrego wydało mi się mało szlachetne. Marzyłam żeby zrobić swój pierwszy obraz akrylem.
Dziś moim językiem jest kropka która rodzi się z kropli. To myśl, gest, intencja. Ścieżki kropek czy też punktów różnej długości i wielkości to nic innego jak nasze dialogi czy pragnienia w danej chwili. Czasem większe czasem mniejsze. Cała forma geometryczna to postawa nas lub osoby wobec nas. Obraz jest zapisem sytuacji miedzy dwojgiem ludzi czasem dialogiem wewnętrznym. Nie żyję w grupie więc interesuje mnie w malarstwie dialog i relacja. Interakcja 1:1.Przyjacielska, romantyczna a czasem wroga. Kształtuję w sobie postawę totalnej wolności w malarstwie .Uczę się że wolno mi wszystko ponieważ tego nie wiem .Jednocześnie odrywam w sobie swoje światy które pozwalają mi zapisywać w obrazie to co ważne dla nas współczesnych: spokój i równowagę w tym wszystkim...